środa, 26 lutego 2014

Rok temu. Wycieczka do przeszłości. Część 1.

Follow my blog with Bloglovin
Coś mnie ostatnio nachodzi, żeby sprawdzać w archiwach zdjęciowych, co też takiego robiłam dokładnie rok temu. Bardzo to są miłe wspomnienia przeważnie. Wiadomo – przy niemiłych albo nijakich realiach aparat czy ajfon są schowane i rzeczywistości nie rejestrują.



wtorek, 18 lutego 2014

Rozważania medialne

Pamiętacie mem krążący na początku roku po internetach: "Taki będzie rok 2014 w mediach"? Święta racja, wszystko można rozpisać z góry. Dlatego m.in. ja większości mediów od lat nie używam.



poniedziałek, 3 lutego 2014

Nie ogarniam

Staram się być na czasie. Słucham współczesnej muzyki, umiem obsługiwać smartfona (he he), mam konto w banku internetowym, w miarę orientuję się w zabiegach medycyny estetycznej, mogę coś powiedzieć na temat nowoczesnych technologii dla domu. No dobra, może to nie robi wrażenia, ale przyrzekam sobie, że nigdy przenigdy moje dziecko nie będzie mi tłumaczyć, jak coś obsługiwać. Ale słowo daję, mimo moich najszczerszych chęci już teraz jest coś, czego nie ogarniam.

Pamiętacie Mission Impossible 3? Co by nie mówić o Tomie Cruise, ta seria, której był producentem (MI 3) lub współproducentem (pozostałe części) jest wg mnie za-je-bi-sta. Uwielbiam te filmy! W każdym razie w trzeciej części właśnie Ethan ma plan porwania czarnego charakteru tak, aby nikt nie zauważył jego nieobecności, podstawiając po tym fakcie (na krótko w prawdzie, ale wystarczająco dla intrygi) jego sobowtóra. W którego wciela się osobiście, zakładając na twarz maskę wykonaną... I właśnie – jak? Czy to właśnie druk 3D jest? No chyba tak. To jest właśnie coś, czym ostatnio się fascynuję. Czytam trochę i – słowo daję – w głowie mi się to nie mieści.