czwartek, 20 listopada 2014

Nudy nie ma design

W poprzednim poście opowiedziałam Wam, jak to się stało, że robię to, co robię. Teraz czas na fotorelację ;-)



Bloga trochę zaniedbuję ostatnio, ale to dlatego, że pochłania mnie całkowicie projektowanie i rysowanie nowych plakatów. Nie przypuszczałam, że aż tak mnie to wciągnie! Ale mam tyle pomysłów! Gdybym mogła, siedziałabym non stop przy komputerze. Ale po kilku takich dniach stwierdzam, że nie czuję się potem dobrze. Głowa jest "rozkręcona" jak po intensywnym dniu w korpo, słowo daję! :-) Staram się więc dzielić czas na pracę kreatywną przed ekranem i inne aktywności, już bardziej fizyczne. Pamiętacie przecież, że kocham Ewę, nie? ;-) Poza tym gospodarstwo domowe też wymaga ogarnięcia.

Pomyślałam, że pokażę Wam też tutaj, co mam. Nie wszyscy zaglądacie może codziennie na mojego fejsbuka, nie wszyscy jesteście regularnie na DaWandzie (a tam dostępne są aktualnie wszystkie moje plakaty, niektóre nawet w promocji!). Tak więc parę słów i zdjęć tego, co tworzę. Mikołajki i gwiazdka tuż tuż, więc zapraszam :-) Tym bardziej, że do końca listopada plakaty zamawiane przez e-mail są w cenach promocyjnych - tak, tak! Jak by co, piszcie: nudyniema@gmail.com 

Pierwsza kolekcja to Quotes, czyli cytaty, które kiedyś wpadły mi w oko. Proste typograficzne plakaty to idealny minimalistyczny dodatek do wnętrza.



W przygotowaniu są kolejne, tak więc stay tuned :-)

W międzyczasie fantastyczna Mommy draws narysowała dla mnie serię pięknych personalizowanych plakatów do pokoju dziecięcego. Słodkich, ale nie przesłodzonych. Uwielbiam je! To jeden przykładowy:


Bardzo lubię też moją autorską kolekcję Words. Znowu minimalistyczna typografia.




Rośnie też kolekcja Cities. Jakie europejskie miasto jest Waszym ulubionym?


Rozrasta się również seria, którą roboczo nazwałam Words of wisdom. Są tu różne mądrości, mniej i bardziej poważne. Wygląda na to, że ta nazwa zostanie, gdyż już funkcjonuje dobrze na DaWandzie.  



I moje dzisiejsze dzieło. Jeszcze nigdzie nie pokazywane, więc jesteście pierwsi. Ja jestem zakochana w tym plakacie! :-)


Jeśli chcecie widzieć, co wrzucam prawie codziennie do oferty, możecie obserwować mnie na facebooku, Instagramie oraz DaWandzie. Wkrótce będę miała przyzwoitą stronę www, to wszystko stanie się prostsze ;-) Buziak! :-*

piątek, 7 listopada 2014

Zmian ciąg dalszy


Niewiele ponad miesiąc temu zapowiadałam tu zmiany. Polegać miały na tym, że (chwilowo?) wstrzymuję się od blogowania. Tak też się stało, nie zobaczyliście od tego czasu żadnego nowego posta. 


Co w tym czasie robiłam? Jeśli ktoś śledzi mnie na Instagramie, coś tam już mógł podejrzeć. Jeśli ktoś "mnie czyta", to wie, że spędziłam sporą część życia w korpo, robiąc tzw. karierę. Jak to często bywa, nadszedł czas, kiedy ani pozycja w firmie, ani dobra fura i wyjazdy zagraniczne, ani w końcu przyjemny przelew co miesiąc nie były w stanie zrekompensować tego, co czułam. A czułam - poza stresem, zmęczeniem i frustracją - komizm funkcjonowania w realiach dużej korporacji. Taka zabawa dla dorosłych. Wszyscy się spinamy i z poważnymi minami i w śmiesznym języku debatujemy nad kretyńskimi problemami naszego korpo-świata. Poza tym prawda jest taka, że dopóki się jest niżej, po prostu się pracuje. Są jasne obowiązki i zadania. Stanowisko szefa działu wiąże się zaś nie tylko z zarządzaniem pracą tegoż, ale również z ciągłym udowadnianiem innym szefom innych działów, kto ma więcej władzy, kto dał ciała, czyja to tym razem wina i kto nie ma o niczym pojęcia. To mnie chyba najbardziej denerwowało i sprawiło, że szybko się wypaliłam. Nie zrozumcie mnie źle - nie mówię, że praca w dużej firmie to samo zło. Ja sama dużo się tam nauczyłam, odłożyłam trochę kasy, mimo wszystko poznałam masę ciekawych ludzi. Są - jak to przeważnie bywa - plusy i minusy i każdy robi sobie swój bilans. Mi mój powiedział, że mam to rzucać w cholerę, co też uczyniłam. Druga ciąża była wygodnym pretekstem. 

Spędziłam trochę czasu w domu, a że kocham miejsce, w którym mieszkam, to było mi dobrze. Spędziłam sporo czasu z dziećmi. Teraz obie dziewczyny chodzą do przedszkola, więc mam go (tego czasu) dużo dla domu i dla siebie. Moja głowa od bardzo dawna (ci, co mnie znają, to wiedzą) szukała czegoś, w czym mogłaby się zrealizować. 

Dziś chcę Wam przedstawić moje trzecie dziecko. Nudy nie ma design. Unikatowe autorskie plakaty do dekoracji wnętrz. Piękne printy do pokoju dziecka (personalizowane i nie tylko), ale też dla dorosłych. Dziś odebrałam pierwsze wydruki z drukarni i nie mogłam się powstrzymać, żeby Wam je pokazać. Teraz proszę o życzliwość i odrobinę cierpliwości. Muszę to wszystko ładnie ogarnąć, sfotografować i pokazać. Nie zaszkodzi dla dodania odwagi lajkowanie, komentowanie i szerowanie :-*

EDIT: A po nowości zaglądajcie na Insta oraz na fb: https://www.facebook.com/NudyNieMa