Zamiast noworocznych postanowień - kilka moich refleksji, część 1

przez - lutego 05, 2020

Jakkolwiek ograne by to nie było, końcówka roku i początek nowego skłaniają - przynajmniej mnie - do podsumowań i przemyśleń. Ponieważ traktuję tego bloga jako swoisty pamiętnik, chciałabym, aby został tu jakiś ślad po tym treściwym dość fragmencie naszego życia, jakim był rok 2019, jak i o tym, co wydarzyło się przez ten czas w mojej głowie.



Dla nas jako rodziny był to kolejny rok wielu podróży. Pisałam już o naszej wyprawie do Grecji oraz Rumunii (szczególnie ta druga była dla nas nowym doświadczeniem), ale więcej o naszych wojażach w poprzednim roku będzie przy okazji kolejnego wpisu. W tym poście chcę skupić się na czymś innym. Gdyż dla mnie był to przede wszystkim rok inspiracji. Tak, tak bym go nazwała. Żaden inny czas w moim życiu nie przyniósł mi chyba tak wielu ciekawych znajomości (mam na myśli te wirtualne - za to chwała internetowi, to nie jest wyłącznie samo zło) i wynikających z nich przemyśleń, które - wiem to już teraz - wniosą zmiany w moje życie.

Pisałam ten post w zasadzie od połowy stycznia. Dużo w nim wątków i refleksji i ciągle zastanawiałam się, jak to wszystko przedstawić, żeby było w miarę spójnie. I w ostatniej chwili postanowiłam wywrócić jego strukturę i zacząć od tego, co miało pierwotnie być gdzieś w środku. Myślę, że ostatecznie pozwolę mu być swobodnym strumieniem moich inspiracji i rozważań.

Zacznę zatem od tego, że

"świadomość" to moje słowo klucz roku 2019.

Bo ja w roku 2019 na pewno zaczęłam żyć bardziej świadomie. Zaczęłam czytać trochę inne książki, powoli uczę się wsłuchiwać w siebie. I nie mogę nie wspomnieć o wielkim źródle inspiracji, jakim stały się dla mnie podcasty. To było moje odkrycie ubiegłego roku - zarówno jako forma, jak i to, że "poznałam" wiele ciekawych osób i wysłuchałam tylu wartościowych treści, że były momenty, że głowa mi buzowała od przemyśleń, pomysłów, emocji czy chęci natychmiastowego podzielenia się z kimś tym, co właśnie usłyszałam.


Podcast "O zmierzchu"


To jest mój absolutny hit roku 2019! Prowadzi go Marta Niedźwiecka, która jest głównie sex coachem, ale ja najbardziej lubię jej podcasty o relacjach i emocjach. Marta pisze o sobie "W mojej praktyce łączę pozorne skrajności – świat umysłu i emocji, racjonalnej wiedzy i intuicyjnych wglądów. Działanie i receptywność. Tłumaczę wiedzę Wschodu na język Zachodu, by ułatwić moim klientom odnalezienie spokoju i satysfakcji w życiu.". Dla mnie słuchanie tych podcastów to czysta przyjemność, ale i nauka. Należy ich według autorki słuchać o zmierzchu ;-) co mi przeważnie nie wychodzi, bo odsłuch jest u mnie podczas biegania lub jazdy samochodem, ale zdarza mi się do tych audycji powracać w bardziej spokojnych okolicznościach, jak było m.in w przypadku, o którym piszę poniżej.

Otóż rewelacyjny absolutnie jest dla mnie odcinek "Bądź sobie ninja" i chciałam Wam tu przytoczyć jego obszerne fragmenty na temat zarządzania własną energią, o 7 składowych - Marta nazywa je "eliksirami" - naszej codzienności, które sprawią, że najogólniej mówiąc cały nasz wewnętrzny system będzie dobrze działał i dobrze się regulował. Nie jest to w zasadzie żadna rocket science, ale gdy się to tak zbierze, to dla mnie to jest tak genialne, że zamierzam traktować to od dziś jako mój drogowskaz.


Czyli czego nam trzeba, abyśmy się mieli dobrze?

1. Connecting time - czas na "połączenie"
Mowa tu o połączeniu z czymś żywym. Czyli z człowiekiem albo przyrodą. Kontakt emocjonalny, realne międzyludzkie połączenia, nie czat na messengerze ;-) Jeśli jesteś mocno introwertyczny, wyjdź na spacer. Potrzebujemy tego, żeby nasze obwody w mózgu działały i żeby nasza psychika miała jakąkolwiek karmę. Nawiasem mówiąc, zastanawiam się, czy kwalifikuje się tu kontakt z kotem...? Muszę spytać Martę! :-)

2. Down time - zwolnienie
To stan, kiedy istniejemy bez konkretnego celu, pozwalamy myślom na błądzenie, łapiemy kontakt z naszym ciałem. To może być praktyka mindfulness, może być medytacja. Wbrew pozorom nie jest to lenistwo, jest to czas bardzo produktywny. Pozwalamy wówczas ciału wyjść z alertu, w jakim znajdujemy się przez większość naszego czasu i w jaki wprowadza nas stres i ciągłe pobudzenie. To taka podstawa dla rozluźnienia naszej psychiki, czas na ładowanie baterii.

3. Focus time - skupienie
To stan bardzo cenny i takoż rzadki. Jesteśmy bowiem ogarnięci demonem multitaskingu, najczęściej miotamy się pomiędzy wieloma czynnościami, które chcemy wykonywać jednocześnie (ja tak niestety często mam). Naszą zdolność do skupienia niszczą do tego social media i smartfony, sprawiając, że jesteśmy non stop w stanie pobudzenia umysłu. A żeby zrobić coś produktywnie, codziennie potrzebujemy jakąś określoną ilość czasu przeznaczyć na pracę kreatywną, wyłączając wówczas wszystko, co może nas w niej rozpraszać.

4. Phisical activity - ruch
Potrzebujemy go codziennie i kropka. Ja zrozumiałam to już bardzo dawno, codzienna aktywność fizyczna jest częścią mojego trybu życia od lat. W zakładce ZDROWIE  przeczytacie na ten temat więcej.

5. Play time - Czas na zabawę/ beztroska
Tu chodzi o naszą spontaniczność i kreatywność. Nie zawsze przychodzą z łatwością, ale powinniśmy ćwiczyć się w robieniu im przestrzeni. Budzimy żywioł spontaniczności, nowych doświadczeń i pobudzeń, "użyźniamy" nasz mózg i karmimy psyche. Oczywiście ludzie mają różne progi pobudzenia. Jednemu wystarczy film, inny będzie musiał skakać ze spadochronem ;-) Ale ma to być zabawa i ma być nieproduktywnie, psychika ma odpoczywać. 

6. Sleep - czyli po prostu sen
To też dla mnie oczywistość, ale tak łatwo o niej zapomnieć, kiedy wciąga nas film, książka, ciekawa rozmowa, impreza się nie chce skończyć i orientujemy się raptem, że jest 2 w nocy. Deprywacja snu odpowiada za tak wiele złych rzeczy i jest składnikiem bardzo wielu cywilizacyjnych zaburzeń. Co sobie fundujemy, zaniedbując sen? A proszę: zaburzenia afektu, spowalnianie refleksu, zaburzenia koncentracji, redukcję możliwości poznawczych czy pogorszenie nastroju. Podczas snu odbywa się konsolidacja tego, co wydarzyło się i czego nauczyliśmy się podczas dnia. Sen to również przestrzeń do kontaktu z nieświadomością.

7. Time in - "zdrowa myślówa"
Ciche wewnętrzne przetwarzanie tego, co się dzieje. Namysł, refleksja, wglądy, czas który przeznaczamy na przetrawienie ważnych rzeczy. To też czas, w którym pozwalamy naszym myślom błądzić, nie wymyślamy nowych rzeczy, czas, kiedy pozwalamy naszej wyobraźni pracować na jej zasadach, nie stymulując jej. To takie odżywianie psychiki na spokojnym biegu.

W wielu miejscach powyżej prawie dosłownie cytuję Martę i tu też sobie pozwolę, bo to podsumowanie jest świetne:


Dobre zarządzanie swoją energią, pozwalanie sobie na regenerację i odpoczynek, rozsądne gospodarowanie zasobami przynosi zdrowe szczęśliwe życie i pomaga w osiąganiu celów w sposób zrównoważony, nie niszcząc sobie zdrowia i nie niszcząc relacji.


Tak więc dbanie o siebie to nie jest luksusowe SPA i zakupy, tylko budowanie takiego życia, od którego nie trzeba nieustannie uciekać.



I niech to będzie nasze motto na 2020!

Lecimy dalej. Moja inspiracja numer dwa:


Podcast "Muda Talks"



Moja druga miłość. Poznałam tę audycję dzięki Crazy Nauka (a ich fanką z kolei jestem już od lat). "Muda" to po japońsku określenie bezużytecznego nadmiaru i marnotrawstwa. Czyli przekleństwa współczesnego świata. Muda talks tworzą dwie dziewczyny: Anna Pięta jest specem od strategii dla marek modowych chcących przejść na zrównoważoną produkcję, zaś Martyna Sztaba założyła start up zajmujący się odzyskiwaniem ze starych opon samochodowych surowców do ponownej produkcji. How cool is that?

Ogólnie dziewczyny rozmawiają o zrównoważonym rozwoju, o zagadnieniach związanych z circular economy, o życiu w duchu zero waste/ less waste. O czym słuchałam u dziewczyn i jakie tematy zrobiły na mnie duże wrażenie? A m.in. o drugim życiu ubrań, o tym, jak walczyć ze smogiem, o tym, jak organizacje międzynarodowe starają się powstrzymać kryzys klimatyczny, jak szkodliwa jest przemysłowa hodowla mięsa, jak mikroorganizmy mogą zastąpić plastikowe opakowania. Masa super ciekawych tematów i niesamowicie mądrych gości zapraszanych do audycji!

Bo nie dało się nie żyć w roku 2019 informacjami o tym, co dzieje się z klimatem i z naszą planetą. Zmiany klimatyczne są faktem. Nie rozwijam wątku, bo jest w internecie wiele kompetentnych miejsc, gdzie można zdobyć wiedzę w tym temacie. Myślę, że wielu z nas stawia sobie w obliczu tych zalewających nas zewsząd złych wiadomości pytanie: a co JA mogę zrobić? Część z nas oczywiście powie: "Jest już i tak za późno", "Czym są moje działania w porównaniu z wpływem na środowisko korporacji/ Chin/ przemysłu?" No niby tak, nie da się nie zaprzeczyć. Absolutnie zgadzam się na przykład, że presja związana z opakowaniami z tworzyw sztucznych powinna być wywierana przede wszystkim na ich producentów, a nie na konsumenta końcowego. Szukanie ratunku dopiero i tylko na naszym poziomie jest błędem. Ale z drugiej strony nie mam wątpliwości, że świadomość i odpowiedzialność ekologiczna powinna być na każdym etapie. Usłyszałam jakiś czas temu (i również w którymś z podcastów) pewne zdanie, które fajnie pokazuje to, co każdy powinien zrozumieć, aby dokonała się zmiana:


"Milion składa się z groszy"

Tak! Jeśli wszyscy to sobie uświadomimy, zmiany będą możliwe.

Tak więc co JA mogę zrobić? Zwracam uwagę na to:

- co mam na talerzu i jak wytworzenie tego wpłynęło na środowisko
- co wyrzucam do śmietnika i co się z tym potem dzieje
- jakich kosmetyków używam - jaki jest ich skład i jak są opakowane
- jakie ubrania kupuję
zwracam na to wszystko uwagę moich dzieci.

To oczywiście tylko niektóre działania. Szykuję już też obszerniejszy wpis na ten temat. Czasem działam od razu, czasem robię małe kroki, raczej nie rzucam sobie wyzwań: "od jutra....". Uważam, że nieraz coś jest wynikiem gwałtownej potrzeby, ale częściej po prostu dojrzewa w nas przez jakiś czas. 

Ten post już jest dość długi, a nie wyczerpałam wszystkich tematów! Podzielę go więc na dwa wpisy. Zostawiam Was zatem z tymi myślami. 


Jeśli spodobał Ci się ten post, uważasz, że jest wartościowy, komuś może się przydać, kogoś zainspirować - nie wahaj się i podaj dalej :-) Zapraszam też do dyskusji w komentarzach.





Powiązane wpisy

0 komentarze