sobota, 10 stycznia 2015

Kalendarz 2015 - nowość od Nudy nie ma design

To mi się często zdarza. Wpadam na super pomysł, tyle, że za późno. Też tak macie? W każdym razie to, żeby zrobić autorski kalendarz przyszło mi do głowy dopiero w grudniu. Trochę słabo, ale jak to mówią: lepiej późno, niż wcale. Wczoraj narysowałam ostatnią kartkę (był nią listopad, bo akurat grudzień zrobiłam zaraz po styczniu) i niniejszym dumna przedstawiam Wam moje dzieło. 


Ale najpierw o samej idei. Jak wiecie, robię w plakatach ;-) Czyli czymś, co wieszamy na ścianie, aby wnętrze domu czy mieszkania ozdobić (jak to się ładnie mówi: wykończyć), ale również siebie wyrazić. Pokazać jakąś myśl, z którą się identyfikujemy, słowa kogoś znanego, kogo cenimy, grafikę, która definiuje nasz styl i poczucie estetyki. W zasadzie podobna myśl przyświecała mi, gdy tworzyłam ten kalendarz. Przede wszystkim miało to być coś ładnego, co uatrakcyjni nasze wnętrze. A nie tylko będzie miało funkcję kalendarza. Dlatego mój kalendarz nie jest może najczytelniejszym i najbardziej funkcjonalnym kalendarzem (za takie osobiście uważam kalendarze trójdzielne, ale sorry - taki wisiał u mnie w biurze w korpo, w domu bym takiego nigdy nie powiesiła). Mój kalendarz jest przede wszystkim ładny :-) A że przy okazji można sprawdzić, w jaki dzień wypada 4 lutego, to już dostajecie w gratisie ;-)



Jak go używać? Osobiście najbardziej podoba mi się oprawienie każdej kartki (format A3) w ramkę i powieszenie wszystkich na ścianie. Ale na to trzeba mieć kawałek ściany i rozumiem, że nie u każdego się takowy znajdzie. Można więc powiesić w ramce tylko bieżący miesiąc. Albo 3. Albo w ogóle w ramce nie wieszać, tylko przykleić washi tape. Albo pinezką. Albo na takich klipsach powiesić. Albo na magnesach do tapety/ tablicy magnetycznej. Jest sto niebanalnych i nienudnych sposobów na ekspozycję ładnej kartki, nie? Zachęcam Was do zabawy z moimi printami. 















Oczywiście jeśli ktoś jest konserwatywny, mogę specjalnie dla niego cały kalendarz zbindować sprężynką i będzie go można tradycyjnie na gwoździu zawiesić. 

Kalendarza nie będę wrzucać na DaWandę. Można go zamawiać przez e-mail: nudyniema@gmail.com

Have a nice year! :-*


3 komentarze:

Nudy nie ma pisze...

To nie byłby głupi pomysł, ale względy techniczne trochę mnie ograniczają. Ale pomyślę może jeszcze nad jakąś wersją mniej kolorową :-)

Nudy nie ma pisze...

Zerknij na fejsa. Wersja minimalistyczna i monochromatyczna już jest :-)

Ania pisze...

Śliczny, woow, jestem pod wrażeniem. Szkoda, że w czasie kalendarzowych zakupów tu nie wpadłam, ale mam nadzieję, że edycja 2016 też będzie ;)