czwartek, 10 sierpnia 2017

Dawno mnie tu nie było...

Dawno mnie tu nie było... Ale zamierzam wrócić do blogowania! Okazuje się, że mimo dość intensywnego życia jednak mi tego brakuje!


Ostatni post pochodzi sprzed ponad 1,5 roku! Opowiadam w nim o naszej podróży do Tajlandii i o tym, jak zachorowała Milena. Tak, już tyle żyjemy z chorobą... Planuję serię postów o NIEJ, czyli cukrzycy. Chcę Wam ją przybliżyć, bo pewnie niewielu z Was wie coś na ten temat, nie wie o tym, jak wygląda życie diabetyka i jego rodziny. Ponadto jako, że jestem żywieniowcem z wykształcenia, być może rozwinę tę sekcję bloga o wpisy związane ze zdrowym odżywianiem. Powiem Wam, że pojawiające się co i raz "cudowne" diety i mody żywieniowe budzą niejednokrotnie moje emocje, więc może znajdę dla nich ujście właśnie na blogu. Poza tym od dwóch lat biegam. Żaden ze mnie ekspert naturalnie, ale chętnie podzielę się doświadczeniami i poczytam o Waszych.

Ponieważ również i w tym roku dużo podróżujemy, chcę też w związku z tym stworzyć na blogu sekcję "travelową" ;-) Rok zaczęliśmy od zimowego rodzinnego wygrzewania się w Egipcie, potem ja sama pojechałam na safari nurkowe, urodziny w kwietniu świętowałam w pięknym hotelu w Arłamowie, w maju zjeździliśmy cudowną Andaluzję, w czerwcu wybrałam się na wyjazd "girls only" do Monachium (i to bynajmniej nie z moimi córkami, a z przyjaciółką), zaś pół lipca podróżowaliśmy po fantastycznej Portugalii. Tak więc jest o czym opowiadać, a zdjęć są setki!

No i co najlepsze: marzę o odświeżeniu bloga, żeby był taki śliczny, jak strona z plakatami! Pracuję teraz nad tym i nie mogę się doczekać, aż ujrzę w nowej odsłonie to, od czego w zasadzie zaczynałam moją obecność w sieci, czyli ten blog.

Ten czas wiosenno-letni, kiedy sporo wyjeżdżamy, traktuję również jako wakacje od projektowania nowych plakatów i mojej aktywności w social media z tym związanej.  To nie jest rzecz jasna tak, że nic nowego nie tworzę! Ale przeważnie nowymi projektami dzieliłam się dość spontanicznie. Teraz, po "wypuszczeniu" ostatniej kolekcji NATURE w kwietniu, nie pokazałam nic nowego. Wszystko, co od tego czasu powstało, pokażę dopiero jesienią. 

Jak widzicie, pomysłów jest masa. Czasami więc dobrze zrobić sobie przerwę :-)


Brak komentarzy: